Czy ceny AdBlue oszaleją?

Cena za płyn AdBlue już niebawem może wzrosnąć do niebotycznych kwot! Nie mamy pewności czy szykuje się sztucznie wywołany kryzys czy też faktycznie mamy globalne problemy wynikające z drastycznie rosnącej inflacji i cen praktycznie wszystkiego, ale jedno jest pewne. Po kieszeni dostaniemy my wszyscy, konsumenci i ostatni w łańcuchu pokarmowym, odbiorcy, czyli całe społeczeństwo. Problem w tym, że coraz bardziej restrykcyjne normy emisji spalin wdrażane na przestrzeni ostatnich lat, zmusiły producentów samochodów do montowania w jednostkach wysokoprężnych specjalnego rozwiązania, mającego oczyszczać spaliny. Jest nim układ oczyszczania spalin z mocznikiem AdBlue. Póki co, jeszcze dostępnym na stacjach paliw, sklepach i hurtowniach.

adblue ceny

W świetle uzyskanych przez nas informacji, jeszcze większy problem, to fakt, że w ten system wyposażone są obecnie nie tylko auta osobowe, ale również busy, pojazdy ciężarowe, a nawet, maszyny budowlane. Sprawa jest więc poważna, bo dotyczy nie tylko właścicieli samochodów wyposażonych w ten feralny i rzadko działający właściwie system, ale co gorsza, jego deficyt może uderzyć w szeroko rozumiany transport. Jeśli więc pusty bak zbiornika AdBlue może doprowadzić do zatrzymania samochodu, równie dobrze może stać się to z każdym innym pojazdem…

 

Co się stanie jeśli wystąpią problemy z dostępnością płynu AdBlue w Europie?

Nie chcemy wieszczyć nam czarnych scenariuszy, ale mamy względnie potwierdzone informacje o wstrzymaniu produkcji mocznika AdBlue w największych fabrykach zajmujących się lokalną produkcją mocznika Adblue. Ponoć wynika to z rosnących cen gazu, ale jak jest w praktyce… no cóż, możemy się domyślać. Jeśli ta informacja się potwierdzi, to skutki tej decyzji będą opłakane. Nie dość, że taka sytuacja utrudni  codzienną eksploatację samochodu, to w dalszej konsekwencji może uderzyć w transport, a tym samym drastyczny wzrost cen żywności i praktycznie wszystkiego, co obecnie jest transportowane pojazdami ciężarowymi.

Braki dostępności mocznika AdBlue na stacjach paliw oraz w hurtowniach spowodują ogromne problemy o globalnej wręcz skali. Posiadanie auta wyposażonego w system oczyszczania spalin stanie się katorgą, bo w skrajnych przypadkach nie da się z niego skorzystać. Wiedzą to wszyscy nasi Klienci, którzy zdecydowali się u nas na usuwanie AdBlue z powodu rozmaitych usterek. A to i tak będzie najmniejszy problem, bo utrudnienia te wpłyną na całe gospodarki. W dobie tego co widzimy i obserwujemy, te informacje są niepokojąco prawdziwe. Wszak można powiedzieć, że jesteśmy foliarzami i kierujemy się emocjami, ale sami wolelibyśmy wierzyć, iż jest to jedynie spekulacja.

Niestety, siedzimy w branży motoryzacji po przysłowiowe uszy i nasze kontakty, życie zawodowe oraz doświadczenie dają nam znacznie większy wgląd i wiedzę w obecną sytuację na rynku. W najlepszym wypadku cena za mocznik AdBlue oszaleje, ale jeżeli jego ograniczone ilości zostaną zarezerwowane wyłącznie dla branży transportowej i szeroko rozumianych ilości hurtowych, wówczas najbardziej poszkodowani zostaną właściciele aut wyposażonych w system SCR (selektywna redukcja katalityczna). W skrajnym przypadku ich auta zostaną unieruchomione przez komputer pokładowy i brak mocznika w zbiorniku.

Czy jest jakaś recepta na braki mocznika AdBlue?

Świata nie uratujemy, ale na pewno możemy pomóc choć w małym stopniu w zaradzeniu tej sytuacji. Usuwanie AdBlue to standardowy element naszej oferty, który i tak cieszył się sporym uznaniem jeszcze przed obwieszczeniem tych informacji. Nie jest to autoreklama czy sztuczna promocja naszej oferty w świetle zamieszczonych tu sensacji, po prostu szczerze podajemy Wam jak na tacy rozwiązanie i ewentualny sposób na zabezpieczenie się przed nadchodzącymi problemami, o ile te faktycznie nadejdą, a których wierzcie na słowo, wcale nie chcemy.

 

Programowe usuwanie AdBlue sposobem na wysokie ceny lub deficyty w dostępności mocznika

Jak napisaliśmy, jeżeli dojdzie do takiej sytuacji, o której wspomnieliśmy powyżej, jedynym sposobem na przeciwstawienie się takim problemom będą ingerencje w sterownik i oprogramowanie aut, ciągników czy maszyn. Możemy zapewnić, że w przypadku realizacji czarnego scenariusza, programowe wyłączenie obiegu mocznika będzie jedynym słusznym rozwiązaniem. Niemniej, nie uprzedzajmy faktów i po prostu monitorujmy rynek i obecną sytuację. News, który Wam przekazujemy może okazać się jedynie histerią, ale źródło jego pochodzenia jest niezwykle pewne, ponieważ wychodzi z jednej z większych hurtowni motoryzacyjnych w naszym kraju. Stąd też obawiamy się, że te informacje niebawem zostaną oficjalnie nagłośnione.

Pamiętajcie jednak, że poruszanie się po drogach w świetle prawa, wymaga sprawnego systemu 😁