Twój Opel liczy kilometry do unieruchomienia silnika na dwa zupełnie różne sposoby — i tylko jeden z nich kończy się wizytą na stacji z kanistrem. Instrukcja obsługi rozpisuje oba co do komunikatu, więc zanim zdecydujesz, czy w grę wchodzi naprawa, czy usuwanie AdBlue w Oplu, warto wiedzieć, które odliczanie masz przed sobą.

W tekście: Dwa odliczania · Kiedy wystarczy dolewka · Które Ople mają AdBlue · Co stoi za usterką · Usuwanie AdBlue czy naprawa · Jak to wygląda u nas

Masz już pewność, że to usterka układu? Wyprogramowanie AdBlue robimy we Wrocławiu na ul. Krakowskiej 30: diagnostyka do godziny, a gdy sterownik da się obsłużyć na miejscu — całość w około dwie godziny i auto wyjeżdża tego samego dnia. Fabryczne oprogramowanie zostaje w naszym archiwum bezterminowo. Zadzwoń: 790 454 283 albo zobacz, jak wygląda u nas usuwanie AdBlue.

Dwa odliczania w Oplu — poziom płynu i usterka układu

Zacznijmy od rzeczy, która rozstrzyga wszystko inne. W instrukcji Opla te dwie sytuacje mają osobne rozdziały i osobne komunikaty.

Pierwsze odliczanie to poziom płynu. W Insignii wygląda ono tak: najpierw pojawia się krótka informacja Zasięg na AdBlue: 2400 km, przy której — cytując instrukcję — „jazdę można kontynuować bez żadnych ograniczeń”. Poniżej 1750 km komunikat wraca po każdym włączeniu zapłonu i trzeba go potwierdzić. Poniżej 900 km Opel wyświetla już na przemian dwa zdania, których nie da się wyłączyć: Niski poziom AdBlue Uzupełnij teraz oraz Rozruch silnika niemożliwy za 900 km. Na końcu, przy pustym zbiorniku: Zbiornik AdBlue pusty Uzupełnij teraz i Silnik nie uruchomi się, a po zadziałaniu blokady — Wlej AdBlue aby uruchomić pojazd.

W Vivaro ta sama drabinka ma inne brzmienia, za to z jasnym finałem: NISKI POZIOM ADBLUE → UZUPELNIJ ADBLUE (instrukcja dopisuje: „Możliwe ograniczenie mocy silnika”) → DODAJ ADBLUE XXX KM STOP → DODAJ ADBLUE 0 KM STOP. Na trzecim stopniu po ponownym uruchomieniu silnika „prędkość pojazdu może być ograniczona do 20 km/h”.

Drugie odliczanie nie ma z poziomem płynu nic wspólnego. Instrukcja nazywa je ostrzeżeniami dotyczącymi wysokiego poziomu emisji spalin i w Vivaro wygląda ono tak:

  • SKONTROLUJ UKL. WYDECHU — przy tym komunikacie instrukcja pisze wprost: „W układzie występuje usterka, która może powodować utratę mocy silnika. Należy jak najszybciej skorzystać z pomocy warsztatu.”
  • UKLAD WYDECHU xxx KM STOP — od 1100 km auto przypomina co 100 km, ile zostało do zablokowania rozruchu; po restarcie prędkość może zostać ograniczona do 20 km/h.
  • UKLAD WYDECHU 0 KM STOP — po wyłączeniu zapłonu silnik się nie uruchomi.

Insignia opisuje to krócej, ale tak samo: „Zostaną wyświetlone monity o skontrolowanie układu wydechowego, a po nich pojawi się informacja o aktywacji blokady ponownego rozruchu silnika. Ograniczenia te wynikają z obowiązujących wymogów prawnych.”

To jest cała różnica. Pierwsze odliczanie zatrzymuje kanister. Drugiego nie zatrzyma żadna ilość płynu, bo auto nie liczy tu litrów, tylko skuteczność oczyszczania spalin. W Vivaro poznasz je po tym, że razem z lampką AdBlue zapala się druga kontrolka. Opisaliśmy ten mechanizm szerzej w tekstach „Dolałem AdBlue, a komunikat nie znika” i „AdBlue: brak rozruchu za 1000 km”.

Kiedy wystarczy dolać AdBlue w Oplu — i dlaczego mała dolewka bywa niewidzialna

Jeśli masz przed sobą pierwsze odliczanie, sprawa jest prosta, ale ma trzy haczyki — wszystkie opisane przez samego Opla.

Haczyk pierwszy: zbyt mała dolewka. Instrukcja Vivaro mówi to bez ogródek: „Należy unikać dolewania niewielkich ilości AdBlue (np. mniej niż 10 l), ponieważ układ może nie wykryć zmiany poziomu.” W Insignii zbiornik ma czujnik stykowy rozpoznający poziom około pięciu litrów — dopiero poniżej tej wartości auto w ogóle zaczyna ostrzegać, a instrukcja dodaje, że uzupełnienie jest wykrywane tylko wtedy, gdy ten czujnik jest aktywny. Dwulitrowa buteleczka ze stacji potrafi więc nie zmienić na desce nic.

Haczyk drugi: auto musi zdążyć zauważyć dolewkę. Gdy komunikat zostaje mimo pełnego zbiornika, Insignia każe przejechać 10 minut bez przerwy z prędkością powyżej 20 km/h — i dopiero jeśli to nie pomoże, jechać do warsztatu.

Haczyk trzeci: mróz. AdBlue zamarza w temperaturze około −11 °C. Auto ma podgrzewacz, który działa automatycznie, ale instrukcja ostrzega, że dolewka zrobiona poniżej tej temperatury może nie zostać wykryta — wtedy trzeba zaparkować auto w cieplejszym miejscu i poczekać, aż płyn przejdzie w stan ciekły.

Przy okazji dwie rzeczy, które ratują przed kosztowną pomyłką. Po pierwsze zużycie: Insignia zużywa około dwóch litrów na 1000 km, Vivaro około 3,5 litra — i w obu przypadkach więcej przy dużym obciążeniu lub z przyczepą. Po drugie korki: w Vivaro „korkiem zabezpieczającym AdBlue jest niebieski korek dolny, zaś korkiem wlewu paliwa jest czarny korek górny”, a gdyby doszło do pomylenia zbiorników — nie włączaj zapłonu, tylko dzwoń do warsztatu.

Które Ople mają AdBlue

Opel sprzedaje selektywną redukcję katalityczną pod własną nazwą BlueInjection. Zasada jest ta sama co u innych producentów: do układu wydechowego wtryskiwany jest wodny roztwór mocznika — według instrukcji „w 32% z mocznika i w 68% z wody”.

  • Insignia B (od 2017) — zbiornik AdBlue 15 litrów, wlew pod klapką wlewu paliwa z tyłu po prawej stronie.
  • Vivaro B (2014–2019) — zbiornik 22,5 litra, wlew za klapką wlewu paliwa po lewej stronie, niebieski korek pod czarnym.
  • Vivaro C, Combo, Movano, Grandland, Crossland i nowsze diesle — to już konstrukcje z czasów Stellantis, czyli ten sam układ, co w Peugeotach i Citroënach. Opisaliśmy go osobno przy usuwaniu AdBlue w Peugeocie i w Citroënie — to te same komunikaty i te same usterki. Wyjątek: Movano B (do 2021) i opisane wyżej Vivaro B (2014–2019) to bliźniaki Renault Mastera III i Trafica III, nie konstrukcje Stellantis — o obu Renault piszemy tutaj: AdBlue w Renault Master i Trafic.

I rzecz, która oszczędza nerwów: nie każdy diesel Opla ma AdBlue. W całej polskiej instrukcji Astry K z 2017 roku słowo „AdBlue” pada jeden raz — na liście znaków towarowych na końcu książki. Starsze diesle 1.7 i 1.9 CDTi z Astry, Vectry, Zafiry, Antary czy pierwszej Insignii układu SCR nie mają w ogóle; tam tematem jest filtr cząstek stałych albo zawór EGR, a nie mocznik.

Najprostszy test w Twoim aucie: drugi, mniejszy korek obok wlewu paliwa albo pozycja „Procentowy poziom AdBlue” w menu komputera pokładowego. Po roczniku ani po normie emisji tego nie rozstrzygniesz.

Co stoi za komunikatem o układzie wydechowym

Tu instrukcja milknie. Przy ostrzeżeniach o wysokim poziomie emisji Opel nie wskazuje żadnej części — pisze tylko „skorzystać z pomocy warsztatu”. I słusznie, bo pod tym jednym komunikatem kryje się cała lista możliwości: pompa i moduł dozowania, wtryskiwacz reduktora, czujniki NOx, grzałka i czujnik poziomu w zbiorniku, jakość samego płynu, wreszcie krystalizacja mocznika w przewodach po zimie.

Dla właściciela najważniejsze jest co innego: auto nie informuje, który z tych elementów zawiódł — informuje, że wynik pomiaru jest za słaby. Dlatego diagnoza zaczyna się od odczytu sterownika, a nie od wymiany pierwszej podejrzanej części. Co naprawdę znaczą zapisane przy tym kody, rozpisaliśmy w tekstach o kodach błędów AdBlue i SCR oraz o czujniku NOx — ten drugi tłumaczy, dlaczego wymiana czujnika nie zawsze kończy problem.

Usuwanie AdBlue w Oplu czy naprawa — co wybrać

Są dwie drogi i obie są uczciwe.

Naprawa układu SCR. Wymiana tego, co faktycznie padło, i powrót do stanu fabrycznego. Minusy: trzeba najpierw trafić w element, części bywają drogie, a reszta układu zostaje z tym samym przebiegiem co do tej pory. Tej usługi u nas nie ma — nie wymieniamy pomp AdBlue, wtryskiwaczy reduktora, czujników NOx ani modułów grzałki i mówimy to wprost, zamiast przyjmować auto i odsyłać je z kwitkiem. To robota dla warsztatu mechanicznego.

Wyprogramowanie AdBlue. Modyfikacja oprogramowania sterownika silnika — a w części modeli także modułu dozowania — po której układ przestaje być warunkiem pracy silnika. Robimy to u siebie, w jednym terminie, zaczynając od odczytu i potwierdzenia, że usterka faktycznie siedzi w AdBlue. W Oplu mamy to przerobione między innymi na Vivaro 2.0, w którym przy okazji wykonaliśmy chiptuning.

Czego ta decyzja nie zmienia: wygląd komunikatu nie mówi nic o koszcie, bo ten zależy od sterownika w konkretnym egzemplarzu. Widełki mamy w cenniku, a konkret podajemy przez telefon, gdy wiemy, co jest w aucie.

Jak to wygląda u nas

  1. Rozmowa. Podajesz model, rocznik i silnik oraz mówisz, co dokładnie wyświetla deska — odliczanie do dolewki czy komunikat o układzie wydechowym. Na tej podstawie wiemy, o czym w ogóle rozmawiamy.
  2. Odczyt sterownika. Na miejscu przy ul. Krakowskiej 30 sprawdzamy kody i potwierdzamy, że problem jest w układzie AdBlue. Zwykle do godziny.
  3. Archiwum. Fabryczny plik zapisujemy, zanim cokolwiek zmienimy — zostaje u nas bezterminowo, a na życzenie dostajesz jego kopię mailem.
  4. Modyfikacja oprogramowania w sterowniku silnika, przy części aut także w module dozowania.
  5. Odbiór. Gdy sterownik da się obsłużyć na miejscu — tego samego dnia, po około dwóch godzinach. Gdy jest zablokowany i musi pojechać do odblokowania — po kilku dniach i z dodatkowym kosztem. Co dotyczy Twojego auta, ustalamy przy umawianiu terminu.

Na wszystkie usługi dajemy bezterminową gwarancję, a powrót do fabrycznego oprogramowania — na przykład przed wizytą w ASO — pozostaje możliwy, bo oryginał mamy zarchiwizowany. Pełny opis usługi jest na stronie usuwanie AdBlue we Wrocławiu.

Podsumowanie

W Oplu liczą się dwa odliczania i warto wiedzieć, które masz przed sobą. Pierwsze dotyczy poziomu płynu i kończy je dolewka — przy czym mniej niż 10 litrów auto może w ogóle nie zauważyć, a przy mrozie potrzebuje cieplejszego miejsca i 10 minut jazdy powyżej 20 km/h, żeby ją wykryć. Drugie to ostrzeżenia o wysokim poziomie emisji spalin: tu sama instrukcja odsyła do warsztatu, bo komunikat zniknie dopiero wtedy, gdy zniknie przyczyna.

Przy tym drugim masz wybór: naprawiać układ element po elemencie albo wyprogramować AdBlue w jednym terminie, z fabrycznym plikiem bezpiecznie odłożonym w archiwum. Zaczynamy zawsze od odczytu, bo bez niego nikt uczciwie nie powie, co w Twoim aucie się dzieje.

Najczęstsze pytania

Co znaczy komunikat „SKONTROLUJ UKL. WYDECHU” w Oplu Vivaro?

Że w układzie oczyszczania spalin jest usterka, a nie za mało płynu. Instrukcja Vivaro dopisuje przy tym komunikacie, że usterka „może powodować utratę mocy silnika” i każe jak najszybciej skorzystać z pomocy warsztatu. Potem auto zaczyna odliczać: od 1100 km przypomina co 100 km, a po zejściu do zera nie uruchomi silnika po wyłączeniu zapłonu.

Dolałem AdBlue w Insignii, a komunikat został — dlaczego?

Najczęściej z jednego z trzech powodów. Dolewka była za mała, żeby układ ją zauważył. Auto nie zdążyło jej wykryć — instrukcja każe wtedy przejechać 10 minut bez przerwy powyżej 20 km/h. Albo komunikat wcale nie dotyczył poziomu płynu, tylko usterki układu — i wtedy nie skasuje go żadna ilość mocznika.

Czy Opel Astra ma AdBlue?

Astra K z 2017 roku nie ma. W całej polskiej instrukcji tego rocznika słowo „AdBlue” pojawia się jeden raz, na liście znaków towarowych — auto nie ma ani zbiornika, ani wlewu. W starszych dieslach 1.7 i 1.9 CDTi układu SCR również nie ma. Rozstrzyga drugi korek obok wlewu paliwa, a nie rocznik.

Ile mieści zbiornik AdBlue w Oplu?

Zależy od modelu. Instrukcje podają 15 litrów dla Insignii B i 22,5 litra dla Vivaro B. Przy dolewce ważniejsze od pojemności jest to, żeby nie wlewać symbolicznych ilości — Opel zaleca unikać dolewek poniżej 10 litrów, bo układ może nie wykryć zmiany poziomu.

Ile trwa usuwanie AdBlue w Oplu?

Sama diagnostyka zwykle do godziny. Gdy sterownik da się obsłużyć na miejscu, całość razem z wyprogramowaniem AdBlue zajmuje około dwóch godzin i auto wyjeżdża tego samego dnia. Gdy sterownik jest zablokowany i musi pojechać do odblokowania, mówimy o kilku dniach i dodatkowym koszcie — czy dotyczy to Twojego egzemplarza, potwierdzamy telefonicznie.

Świeci się lampka AdBlue w Twoim Oplu? Zadzwoń: 790 454 283 — powiedz, jaki masz model, rocznik i co dokładnie widzisz na desce, a ustalimy, czy to robota na dolewkę, czy na warsztat.

Jesteśmy na ul. Krakowskiej 30 we Wrocławiu (wjazd naprzeciwko stacji Orlen), od poniedziałku do piątku, 8:00–16:00.

Rate this post